Asertywność w pracy, czyli jak umiejętnie stawiać granice?

Często asertywność w pracy spłycana jest do umiejętności powiedzenia „nie”, gdy szef próbuje zepchnąć na kogoś nową porcję obowiązków. To jednak tylko cząstka tego, co powinieneś wiedzieć na ten temat.

Trzy lata temu stałem na życiowym rozdrożu. Opisując to w skrócie: sytuacja wymagała ode mnie jasnego zdecydowania „co dalej?”. Wiedziałem, że obiema drogami iść się nie da, a wybór jednej z nich całkowicie zamyka tę drugą.

Wiedziałem również, że decyzja ta nie spodoba się wszystkim. Stworzy naturalnych „wrogów” i wywoła pomniejsze konflikty. Dodatkową trudność stanowiły usilne namowy obu stron.

Dlaczego opisuję Ci tę sytuację w kontekście asertywności?

Bo to wtedy zdałem sobie sprawę, że asertywność w pracy jest czymś więcej niż techniką, czy umiejętnością. Nie da się jej spłycić do słowa „nie”. Bo asertywność to też bagaż doświadczeń, emocji i myśli, który bierzesz na siebie podejmując decyzję.

W Internecie znajdziesz całą masę „technik asertywności”. Nie będę ich tutaj powielał. Pokażę Ci jednak druga stronę medalu, która ułatwi Tobie korzystanie z tych technik, a co za tym idzie, przełoży się na Twoją jakość życia.

Poznaj trzy komponenty asertywności w pracy i życiu.

Asertywność w pracy to gotowość i akceptacja

Umysł można porównać do radia, które potrafi nadawać różne stacje i audycje. Ma też regulator głośności. Czasami jednak zdarza się nam zbytnio zasłuchać w jeden program radiowy, dodatkowo podgłaśniając go. W konsekwencji wszystkie nasze myśli, ale i odczucia z ciała są podporządkowane pod to, co słyszymy.

Podobnie będzie z asertywnością.

Twoja nowa postawa w pracy/w życiu nie wszystkim będzie na rękę. Szczególnie, jeżeli do tej pory często dawałeś sobie wejść na głowę. W konsekwencji możesz spotkać się nie tylko z różnymi reakcjami otoczenia. To z kolei wywoła wewnętrzne nieprzyjemne myśli i obawy (włączy program radiowy i zrobi głośniej).

I to właśnie o gotowość na wystąpienie tych wewnętrznych reakcji chodzi najbardziej. O Twoje przyzwolenie i akceptację na ich wystąpienie. Bez próby walki z nimi, czy przepychania się z umysłem.

Wracając do metafory. W przypadku radia, wyłączyłbyś program radiowy, który nadaje do Ciebie niemiłe treści i po problemie. Niestety, w przypadku umysłu nie da się tego w ten sposób zrobić. Niekoniecznie masz wpływ także na głośność nadawania, a nawet jeżeli potrafisz uciszyć umysł to tylko na krótki czas.

Dlatego mam dla Ciebie propozycję. W trudnym momencie pomyśl o swoim „nadającym” negatywne treści umyśle jak o radiu w normalnym życiu. Ono ciągle gra, ale przecież Ty potrafisz dalej robić swoje np. prowadzić samochód, czy sprzątać dom (po chwili zapominając, że ono sobie tam gra).

Jeżeli jednak to nie pomoże, przygotowałem dla Ciebie proste ćwiczenie, które możesz pobrać tutaj. Pomoże ono Tobie zakotwiczyć się w chwili obecnej i ściszyć wewnętrzne przeszkadzające radio.

Kroki kolejne, czyli wartości i potrzeby

Zacznijmy od fundamentu, czyli wartości. Budują one wewnętrzne przekonanie dla sensowności podejmowanych działań. Są podstawą wyznaczanych celów i podejmowanych decyzji. Przypominają życiowy kompas.

Z kolei asertywność w pracy bez wartości jest trochę jak strzelanie z karabinu na oślep. Bronisz czegoś, ale w sumie nie masz przekonania, co to jest. Więc strzelasz. Pytanie tylko „po co i z jakim skutkiem?”.

Na blogu opublikowałem osobny artykuł na temat wartości. Znajdziesz tam podpowiedzi, które pozwolą Tobie odpowiedzieć sobie na pytanie jakie są Twoje wartości, a tym samym zbudują dodatkową motywację i chęć do pracy nad asertywnością.

Wartości pomagają określić ważne życiowe obszary. One z kolei bardzo mocno wyklarują osobiste potrzeby z nich wynikające. Cennym krokiem może być ich świadome wynotowanie. Pomoże to Tobie nie tylko w samym działaniu, ale także w późniejszym „ściszaniu wewnętrznego radia”.

O komunikacji potrzeb, powstał też osobny artykuł. Znajdziesz go tutaj.

Asertywność w pracy dopełniona wewnętrzną gotowością oraz świadomością swoich wartości i potrzeb potrafi przynieść dużo satysfakcji. Mam nadzieję, że pomoże to Tobie w komunikacji w życiu zarówno zawodowym, jak i prywatnym.

Gdybyś potrzebował dodatkowych informacji, lub chciał skonsultować swoją obecną sytuację, napisz. Postaram się pomóc.

Bibliografia:

1. Harris, R. (2019). ACT made simple: An easy-to-read primer on acceptance and commitment therapy. New Harbinger Publications.